Dla ciała

Detoks część 1: cztery popularne mity

7 kwietnia 2016

Ten wpis jest punktem wyjścia do kolejnego wpisu, w którym opisze wam jak przeprowadzam swoje wiosenne oczyszczanie. Druga część pojawi się niebawem. Czasem nawet nie wiem czy mam ten proces nazywać detoksem. To raczej eliminacja na pewien czas produktów, które być może zaburzają funkcjonowanie mojego organizmu. Jak na przykład gluten. Chce także wzmocnić i oczyścić jelita. Będę w tym czasie jadła więcej naturalnych kiszonek oraz zażywała naturalne suplementy z bakteriami. Na co dzień wspieram swoje ciało poprze to jak żyje: odżywiam się dobrze i zdrowo, ćwiczę, praktykuje jogę, medytuje, staram się myśleć pozytywnie. A takie oczyszczanie to dodatkowe wsparcie mojego ciała. Dziś chciałam jednak rozprawić się z najpopularniejszymi mitami na temat detoksu i głodówek.

Popularne „detoksowe” mity

  • Nie musisz przygotowywać się do głodówek/ oczyszczania na świeżych sokach

Mit! Nawet, jeśli planujesz dzień lub dwa głodówki, musisz się przygotować. Zwłaszcza, jeśli na co dzień nie dbasz za bardzo o odżywianie, jesz ciężkie posiłki, słodycze, przetworzone tłuszcze, duże ilości mięsa. Fundując sobie nagłą głodówkę, możesz sobie zrobić krzywdę. Uważam, że wszelkie głodówki na wodzie lub sokach, zwłaszcza te zaplanowane na parę dni, lepiej przeprowadzać pod okiem specjalisty, lekarza dietetyka lub naturopaty. Mają oni odpowiednią wiedzę i na pewno pomogą przeprowadzić ci taki proces bez uszczerbku na zdrowiu. Jeśli chcesz przeprowadzić detoks warzywno-owocowy, przygotuj się do tego odpowiednio:

  1. kilka dni wcześniej zrezygnuj z mięsa, smażonych potraw, produktów mlecznych, słodyczy, a mąkę i zboża zastąp kaszami bezglutenowymi (jaglana, gryczana, komosa ryzowa)
  2. jedz więcej warzyw, owoców i pij wyciskane soki
  3. zrezygnuj z kawy alkoholu, słodkich napojów gazowanych, pij dużo wody z cytryna, oraz herbaty ziołowe ( czystek, pokrzywa, rumianek) i zielone
  • Detoks raz w roku wymaże wszystkie grzechy 12 miesięcy

Mit! Nie oczekuj, że parę dni głodówki lub diety oczyszczającej sprawi, że będziesz tryskać zdrowiem! Albo wybierzesz zdrowy styl życia raz na zawsze, albo detoks wymaże jedynie poczucie winy, które masz ze względu na złe odżywianie.

  • Jedyną drogą do oczyszczenia Twojego organizmu jest głodówka

Mit! Dłuższe głodówki, przeprowadzone pod okiem lekarza mogą na prawdę pomoc, zwłaszcza jeśli borykasz się z chronicznymi chorobami. Jest wiele przykładów, że takie oczyszczanie może pomoc, ale trzeba poprosić o pomoc specjalistę. Jednak nasze ciało samo w sobie jest przygotowane do oczyszczanie nas z toksyn (więcej szczegółów znajdziesz poniżej).Po to mamy nerki i wątrobę właśnie. Możesz wspomóc swój organizm wybierając zdrowy, zrównoważony tryb życia, odpowiednie odżywianie, uprawiając sport, praktykując jogę, śpiąc odpowiednią ilość godzin oraz radząc sobie ze stresem i emocjami. Dodatkowo, dwa czy trzy razy do roku, możesz przeprowadzić oczyszczanie wspomagające, poprzez właśnie dietę eliminacyjną i kilka dni na warzywach i owocach.

  • Głodówka to najlepszy sposób na zrzucenie kilku kilogramów

Mit! Owszem Twoja waga szybko pójdzie w dół, z oczywistych powodów: drastyczne ograniczenie kalorii. Jednak, jeśli chcesz stosować taki sposób na redukcje wagi, szybko zyskasz te kilogramy z powrotem. Drogą do utrzymania stałej wagi, przy jednoczesnym dbaniu o zdrowie jest zbilansowana dieta i aktywności fizyczna. Zdrowy tryb życia, który wybieramy raz na zawsze jest tutaj kluczem. Dzięki temu uzyskasz nie tylko wymarzoną sylwetkę, ale przestanie stresować się jedzeniem i zaczniesz się nim cieszyć.

IMG_20160407_085621

Czym oczyszczanie nie jest?

Chciałabym podkreślić, że więcej osiągniesz poprzez eliminacje jedzenia, które Ci szkodzi, niż wiarą że głodówką na dużej ilości płynów i herbatkach przeczyszczających zdziała cuda. Do tego, oszukiwanie się, że parę dni detoksu naprawi to, jak jadłeś/aś przez 12 miesięcy jest bez sensu. Jeśli chcesz poczytać więcej, zajrzyj do mojego artykułu, gdzie dziele się, dlaczego nie wierze w diety i liczenie kalorii, za to wierze w styl życia!

Warto zrozumieć, ze nasz organizm ma własny system oczyszczający i rozbudowane metody detoksykacji. Chcąc czy nie, aktywuje swoje „narzędzia ” bez pomocy wykańczających diet. Jego główni „pomagacze” to wątroba i nerki. Masz dwa wybory: albo wspomożesz swoje ciało w tym procesie na co dzień albo będziesz mu przeszkadzać niezdrowym trybem życia, co w ostateczności skończy się choroba.

Wątroba jest największym gruczołem w organizmie i wykonuje wiele niezbędnych dla naszego życia funkcji. Przede wszystkim oczyszcza nasz organizm z toksyn i szkodliwych substancji. Jest tak ważnym narządem, że w pośredni lub bezpośredni sposób wspiera prawie każdy inny narząd w naszym organizmie. Wątroba zapobiega przedostawaniu się patogenów do krwi i przetwarza toksyny tak, aby bezpiecznie zostały usunięte z organizmu. Nerki natomiast działają jak precyzyjne filtry i pomagają wydalić z organizmu wszystko to, czego nie potrzebujesz (w tym toksyny).

Dlatego jeśli spożywasz naturalne produkty, unikasz sztucznego jedzenia i napojów, dużej ilości cukru, białej mąki, dużej ilości alkoholu, unikasz mocnej chemii w środkach czystości i kosmetykach, wspierasz swój organizm w procesie naturalnego oczyszczania. Zdrowym stylem życia pomagasz nerkom i wątrobie w wykonywaniu ich pracy.

Oczyszczanie warzywno-owocowe to dobry sposób, aby dwa- trzy razy do roku jeszcze lepiej wesprzeć swoje ciało i dać mu chwilę przerwy od niektórych produktów. Poprawa nastąpi dlatego, że odstawicie produkty, które wam szkodzą i są dużym wyzwaniem dla wątroby i nerek: przetworzona żywność i tłuszcze, syrop fruktozowy, słodycze, alkohol, napoje gazowane, mięso z produkcji masowej i chemikalia. Tylko że ta eliminacja powinna być także na co dzień, nie od święta. Robiąc to, zdejmujecie ciężar z wątroby i nerek i pozwalacie im na wykonanie oczyszczających obowiązków we właściwy sposób.

Kilkudniowe wspomagające oczyszczanie nie powinno zastąpić zdrowego trybu życia na co dzien.
W kolejnym wpisie opisze Wam krok po kroku, jak ja przeprowadzam swoje oczyszczanie i czym się wspomagam.

You Might Also Like

  • Ja jestem bardzo przeciwko wszelkim głodówkom. Choć wiele osób sobie je chawali na różne choroby i dolegliwości to uważam, że celowe wprowadzanie ogranizmu w stan głodu jest niepotrzebne i prędzej czy później odbije się to na organiźmie. Podoba mi się za to takie podejście do detoxu jak u Ciebie. Odstawiamy to, co nam nie służy i wprowadzamy do diety więcej owoców, warzyw, soków. Ważne tylko, żeby sobie uświadomić, że jeśli przez większą część roku jemy niezdrowo to taki detox niewiele nam da. I własnie tak jak piszesz nie powinno ono zastępować zdrowego trybu życia. Ciekawa bardzo jestem jak Ty przeprowadzasz taki detok. Czekam na kolejny wpis z tej serii :)

    • Dziekuje za komentarz Ewelina.. No to mamy podobne podejscie :) …jesli kiedykowliek stanelabym w obliczu chronicznej choroby, etc byc mzoe bym siegnela po taki srodek jak glodowka, ale zrobilabym to na pewno pod okiem lekarza lub naturopaty..Sama raczej bym sie ot tak za to nie brala.. jestem migrenowcem, wiec juz sam dlugotrwaly glod, moze u mnie doprowadzic do ataku migreny..wiec sila rzeczy ja jem male porcje i czesto, tak bylo od zawsze. Stawiam przede wszystkim na zdrowy tryb zycia na co dzien, a 2 razy do roku, chce troche pomoc organizmowi i przeprowadzam oczyszczanie. I dokladnie, wiele osob mysli, ze oczyszczanie przez 6 dni, wymarze wszystkie jedzeniowe grzechy z calego roku ;) a to jest niestety zludne..Jak tylko skoncze druga czesc to pojawi sie tutaj :) Milego weekendu!!!

  • Marto mega pragmatycznie pochodzisz do tematu. Warto dbac o regularne ale jednoczesnie racjonalne oczyszcanie. Co do glodowek to wedle niektorych sa one jak najbardziej pozytywne ale to dla osob ktore nie maja ton toksyn w organizmie i przeprowadzaja je pod okiem doswiadczonych specjalistow. Czekam z niecierpliwoscia na kolejny wpis. Sciskam, Daia xxx <3

    • Dziękuję Daria :) Dokladnie tak :) Wiesz, ja nie mam nic przeciwko głodówkom..I wierze , że moga zdziałac wiele dobra..Sama ich nie robie, bo jestem migrenowcem, i niestety brak jedzenia wywoluje u mnie atak migreny.. Ale uważam ,że trzeba je przeprwoadzać rozważnie, najlepiej pod okiem specjalisty, żeby rzeczywiście przyniosły efekt. W poście starałam się podkreślić fakt, ze żaden detoks i glodowka nie zastąpi zdrowego stylu życia. To tak jak z dietami, nie da się żyć wiecznie na dietach, z efektami jojo, odmawaniame, stresowaniem sie, potem obzartswem etc.. Podobnie zadna glodowka nie zalatwi 12 miesiecy niezdrowego życia.. :) Koeljna czesc juz niedlugo! sciskam!