Dla ciała Dla rozwoju

26 lekcji życia. Kurs nauczyciela jogi w Indiach.

15 stycznia 2017

Jeśli śledziliście moje media społecznościowe wiecie, że oficjalnie zostałam nauczycielką jogi. Pomiędzy listopadem a grudniem 2016 wzięłam udział w szkoleniu na nauczyciela w Indiach, na Goa. Zdobyłam upragniony certyfikat uznawany przez Yoga Alliance i tak rozpoczyna się moja przygoda nauczyciela. Wprawdzie praktyka jogi jest obecna w moim życiu od kilku lat, ale teraz zapragnęłam się nią także dzielić. Joga jest częścią filozofii życia, którą wyznaję: holistyka, wellness oraz świadome podejście do zdrowia, rozwoju ale i całego życia. Zdobycie wiedzy z zakresu nauczyciela jogi jest komplementarne ze studiami coachingu wellness, które kontynuuje. Tak oto zatoczyło się koło. Pasja oraz styl życia, którym podążam od lat, nabierają profesjonalizacji. Zaczynam pomagać innym w ich dążeniu do zmian życiowych w zakresie zdrowia i wellbeing. A dziedzina wellness to droga którą chce podążać zawodowo. Joga jest ważną częścią tego życiowego planu.

Te kilka tygodni wypełnionych jogą i realną oraz praktyczną wiedzą, to był jeden z najbardziej rozwojowych i odkrywczych miesięcy. Poza certyfikatem, który pozwala mi na uczenie jogi, to był przede wszystkim czas nauki o sobie.

Joga to nie sztuka dotykania palców u nóg, ale lekcje które wyciągasz podczas schodzenia w dół

indie2

Myślałam, że o sobie wiem już dużo. Pokonałam w swoim życiu wiele trudnych momentów, w tym śmierć mamy czy walkę z depresją, która była tego efektem. Pomogłam sobie terapią i od tej pory samorozwój oraz całościowe podejście do zdrowia (nie skupiające się tylko na fizycznym aspekcie, ale także na emocjach i duchowości) jest dla mnie bardzo ważne. Z tych ważnych i trudnych momentów zrodziła się moja pasja do wellness jako stylu i filozofii życia. Ale jeśli myślałam, że o sobie wiem wszystko ( hahaha, tak wiem, naiwne z mojej strony) to w Indiach poszłam o krok dalej. W poznaniu tego, jaki stosunek mam do siebie, swoich emocji i jakie nadal mam lęki. Ten czas obnażył jeszcze bardziej schematy, w których funkcjonuje, często nie zdając sobie z tego sprawy. Ale też utwierdził mnie w wyborze drogi, którą chce podążać. Jakimi ludźmi chce się otaczać.  A jakich nie za bardzo chce gościć w swoim życiu. Pokazał mi, gdzie powinnam stawiać granice w ochronie siebie, ale też gdzie mogę je jeszcze poszerzyć i dać sobie miejsce na szaleństwo. Indie przypomniały mi czym jest wdzięczność za życie i za każdy najdrobniejszy moment. Czym jest radość życia i cieszenie się każdym momentem.

Zmień się z kogoś kto praktykuje jogę, na człowieka który jest jogą

indie1

To był miesiąc dyscypliny wobec mnie samej. Chociaż wybrałam kurs świadomie, bardzo tego pragnąc to jednak wymagało to mojego zaangażowania. Zwłaszcza jak było ciężko, a ciało było obolałe od praktyki. Kurs na nauczyciela jogi, to nie relaksacyjny wyjazd, który ma nas zbalansować. To 200 h ciężkiej pracy. Praktykuje się asany intensywnie, 2 razy dziennie. W moim przypadku były to dwie godziny Ashtangi rano oraz 2 godziny Hatha po południu. A pomiędzy zajęcia z precyzji asan, uczenie się korekty asan, filozofia i historia jogi, anatomia oraz metodologia uczenia. Dzień zaczynaliśmy pobudką ok 6-6.30 rano, kończyliśmy o 20, z przerwami na posiłki. Potem była chwila na uczenie i przetrawienie całego dnia. A potem już tylko spanie. Kiedy ciało boli, głowa jest zmęczona, to każda wczesna pobudka jest trochę sprawdzaniem samego siebie. Nawet w takim raju jak Goa. Ale był to jednocześnie jeden z piękniejszych miesięcy w moim życiu. Uczucie spełnienia marzenia oraz tego, że zaczyna się coś nowego. Bezcenne.

26 Lekcji życia

Cały miesiąc był dla mnie jedną, wielką lekcją. Chłonęłam, otwierałam oczy, przyswajałam, rozmyślałam. Poniżej, zebrałam dla Was najważniejsze lekcje, które wyciągnęłam z kursu. Nie wszystko jeszcze przetrawiłam. Są momenty, kiedy nadal przypominam sobie niektóre momenty i wyciągam wnioski. Chociaż o wielu rzeczach, które zebrałam poniżej wiedziałam i starałam się je wdrażać w życie, to jednak w Indiach przypomniałam sobie o wielu sprawach na nowo. Mam nadzieję, że zebrane przeze mnie doświadczenia, okażą się dla was pomocne, zwłaszcza w chwilach zwątpienia. Specjalnie pisze je w pierwszej osobie i zwracam się nie tylko do Ciebie drogi czytelniku, ale do samej siebie również.

O życiu, wdzięczności i uważności

1. Patrz sercem i otwieraj je na wszystko co wokół, to pozwoli Ci wyciszyć umysł, który zbyt często dyktuje nasze reakcje

2. Dziel się tym co wiesz, z sercem i pasją, nie skupiaj się na tym jak zostaniesz oceniony (moja lekcja nauczycielska)

3. Bądź wdzięczna każdego dnia. Naprawdę są na świecie ludzie, dla których coś, co uważasz za oczywistość (jak dobra kawa czy wyjście do restauracji) jest nieosiągalnym luksusem

4. Miej świadomość, że wszystko co jesz, ubierasz, że wszystkiego z czego korzystasz- stoi za tym praca ludzka. Często niedokończona, wylewana do zlewu filiżanka herbaty, to bardzo ciężka praca ludzi na plantacjach herbaty. Bądź wdzięczna. Większość rzeczy w tym ubrania, sprzęty czy jedzenie ma taką historię

5. Zyj świadomie i uważnie, bierz odpowiedzialność za swoje działania, ale też za ogólne dobro na naszej planecie. Myśl o ochronie środowiska. Miej świadomość tego, co dzieje się wokół. Wszyscy jesteśmy za to odpowiedzialni

6. Szanuj jedzenie, jest dużo głodnych ludzi na ziemi

7. Swiat jest niesamowitym zbiorem różnorodności, kultur, zwyczajów, wierzeń, religii, kolorów i cudowności. Nie przyjmuj swojej prawdy jako jednej, jedynej i słusznej. Punkt widzenia zawsze zależy od punktu siedzenia. Tolerancja, akceptacja i otwarty umysł. Politykom tego brakuje. Za to Ty praktykuj to codziennie

8. Nie ma piękniejszej lekcji o świecie niż podróże

O emocjach, komforcie i sile

9. Mówienie zabiera olbrzymią ilość energii i dobrze mieć chwile dla siebie, w ciszy

10. Doświadczenie, które jest pełne wyzwań, wychodzenie ze strefy komfortu, mierząc się ze swoimi słabościami, może być jednocześnie najpiękniejszym, wzmacniającym, kojącym, niesamowitym czasem, w którym się wzrasta. O ile otworzymy ciało, serce i umysł na lekcje płynące z tego doświadczenia

11. Nawet jeśli ciało jest słabsze przez jakiś czas (np. w chorobie) nadal możesz czuć się silna

12. Złość, w której się pławimy, nie doprowadza do niczego. Złość, której się przyjrzymy z boku żeby zrozumieć skąd się w nas bierze, może być pouczająca i oczyszczająca

13. Nie na wszystko mamy wpływ i choć nauka odpuszczania jest trudna, warto ją kultywować

14. Lęki są naszym, często zakłamanym wyobrażeniem o świecie, o nas samych i najczęściej daleko im do rzeczywistości

15. codzienna „samodyscyplina” i zaangażowanie daje to niezwykłe poczucie siły: że mogę, że doprowadzam projekt do końca, bez względu na trudności pojawiające się po drodze

16. Najlepszy sposób na pokonywanie trudności to widzenie w nich możliwości na naukę o sobie, o świecie, o innych

17. Nie na wszystko masz wpływ, naucz się odpuszczać

18. Nigdy nie usatysfakcjonujesz wszystkich. Będziesz oceniana. Nie każdy zaakceptuje Ciebie, jako człowieka ( czy nauczyciela jogi :) I to jest Ok. Staraj się być lepszą wersją siebie każdego dnia, nie patrząc na oceny innych

19. Nie pozwól innym na podkopywanie poczucia własnej wartości. Na swojej drodze spotkasz ludzi, także wśród bliskich Ci osob, którzy zamiast dopingować Twoje działania, znajdą sposób żeby podciąć  Ci skrzydła. Naucz się wkładać pancerz ochronny i rób swoje

O jodze

20. Szacunek do własnego ciała jest jednym z kluczy do Twojego balansu, a joga tego uczy i o tym przypomina

21. odzienna, regularna praktyka jogi, pokaże Ci jak ważny jest balans  i pozwoli złapać równowagę ciała i umysłu

22. Joga wycisza błądzący umysł, pomaga w koncentracji, zwłaszcza jeśli połączona jest ze świadomym oddechem

23. Swiadomy oddech to życie. Kropka. Ćwiczenia oddechowe mają leczniczą moc

24. Joga praktykowana świadomie, z oddechem i w połączeniu z medytacją, pomaga na macie i poza matą. To naturalny proces zmian, który zacznie mieć miejsce, jeśli tylko mu na to pozwolimy

25. Słuchaj siebie i swojego ciała- sygnały, które Ci daje, symptomy czy ból. Wszystko ma swoją przyczynę

26. Joga to najpiękniejsza podróż do samorozwoju

 

Joga jest podrożą nas samych poprzez siebie, do siebie

indie6

Największą lekcją dla mnie było poznanie na własnej skórze, jaką moc i siłę ma joga. Niby wiedziałam. Przecież dlatego zdecydowałam się na zostanie nauczycielką jogi. Ale dopiero w Indiach poczułam tą siłę podwójnie. Joga otworzyła zakamarki, o których nie miałam pojęcia. Zarówno w moim ciele na poziomie fizycznym, ale tez emocjonalnym i duchowym. Ilość emocji, które wyszły ze mnie podczas kursu była niewyobrażalnie duża. A płacz okazał się bardzo oczyszczający (tak, płacz pojawiał się podczas tego kursu w wielu momentach i u każdego uczestnika).

Oczywiście nie mogę zapomnieć o olbrzymiej ilości praktycznej wiedzy, którą dostałam. Z zakresu uczenia, anatomii, wiedzy o sile oddechu, wiadomości z zakresu odżywiania, wpływu jogi na nasz system nerwowy, kostny, na całe zdrowie. Na własnej skórze poznałam moc ajurwedy (o tym w osobnych wpisach). Mogłabym wymieniać długo. Teraz czuje jeszcze bardziej, że droga, którą wybrałam jest właściwa. Ze wellness i joga to dziedzina, która zajmę się zawodowo.  W zasadzie już się zajmuje. Teraz łącze tylko poszczególne elementy, które były w moim życiu od wielu lat. Do pasji i stylu zycia ktory propaguje, dodaje wiedze, którą zdobywam z dziedziny wellness i jogi. Zrozumiałam, że uczenie jogi to „służenie” innym w ich drodze do zdrowszego życia i rozwoju. I tak będę na to patrzeć.

kurs nauczycielski jogi w Indiach

kurs nauczycielski jogi w Indiach

I jeszcze jedno. W Indiach poczułam się całkowicie gotowa na zmiany. Wiem już, że chociaż się boje, będę podążać swoją drogą. Choć moja droga w samorozwoju rozpoczęła się wiele lat temu, kurs na nauczyciela jogi był jak skok na głęboką wodę. W glebie tego, kim jestem i co jest celem mojego życia. Nie wszystkie odkrycia były dla mnie łatwe i przyjemne. Ale zrozumiałam, że tylko prawda i świadomość mojej własnej niedoskonałości pozwoli mi każdego dnia stawać się lepszym człowiekiem.

kurs nauczycielski jogi w Indiach

kurs nauczycielski jogi w Indiach

kurs nauczycielski jogi w Indiach

kurs nauczycielski jogi w Indiach

Jeśli chciałbyś podzielić się swoja historia i doświadczeniem jogi, napisz do mnie lub pisz w komentarzach. Wszyscy możemy się od siebie uczyć.

Jeśli uważasz ze ten wpis może komuś pomoc, będzie mi niezwykle milo, jeśli podzielisz się nim dalej.

You Might Also Like

  • Strasznie czekalam na ten wpis. Widac, ze bylo to dla Ciebie niezwykle wazne wydarzenie, ktore dokonalo w Tobie glebokiej przemiany. Tyle waznych slow tutaj wyplynelo! Niezwykle sie ciesze, ze zdecydowalas sie tu wszystko opisac, jestem pewna, ze bede wracac do Twoich lekcji.

    • Angelika! Bardzo, bardzo dziekuje Ci za te slowa! To prawda, to bylo dla mnie niesamowicie wazne doswiadczenie, odmieniajace wszystko w sposobie myslenia. Czasem wydaje mi sie ze slowa tego nie oddadza, ale i tak chce sie tym dzielic, bo byc moze moje lekcje okaza sie przydatne dla kogos. To pierwszy wpis z serii o Indiach, takze mam nadzieje zajrzysz do kolejnych! Sciskam mocno i dziekuje! Ja wiem, ze ten rok bedzie dla Ciebie przelomowy i bede z zaciekawieniem sledzic wszystkie Twoje zmiany i przygody! <3

      • Takie teksty dodaja mi sily i odwagi by podazac za swoim sercem i spelniac swoje marzenia. Wiec oczywiscie, ze zajrze do kolejnych tekstow! Czekam z niecierpliwoscia :*

        PS. Powoli do mnie zaczyna docierac na co sie piszemy :D Proces zmian rozpoczety!

        • Niech dociera sobie powoli az radosc wybuchnie hahaha! Jak o tym mysle to mam sama ciarki na ciele! Tyle przygod Was czeka! Bedzie pieknie! :)))

  • Piękny tekst! <3 Bardzo poruszająca jest Twoja historia i Twoje lekcje jakie wyciągnęłaś w czasie kursu!
    Będziesz świetnym nauczycielem jogi i coachem wellness. Nie mam co do tego wątpliwości :)

  • Anna Wysocka

    Marto, gratuluję Ci obranej ścieżki życiowej :-) życzę samych sukcesów. Przy okazji mam pytanie o tą szkołę na Goa, dlaczego akurat ją wybrałaś? i czy polecasz? :-)