Dla ciała Dla rozwoju Inspiracje

Wywiad: Kochaj siebie wystarczająco mocno, aby pozwolić sobie na życie wellness.

6 lipca 2016

Kochaj siebie wystarczająco mocno, aby pozwolić sobie na życie wellness!  Bardzo wierzę w te słowa. Podobnie jak Pradeep, niesamowity nauczyciel jogi z San Francisco, z którym miałam przyjemność rozmawiać już po raz drugi. I powiem wam jedno, życie w rytmie wellness  „is the new black”:  zawsze trendy, zawsze na topie. Ten trend nie zgaśnie, wręcz przeciwnie, będzie rósł w siłę.

Kiedy spotkałam się z Pradeepem rok temu w Brukseli na jego warsztatach, wypytałam go głównie o jogę. Byłam pod dużym wrażeniem atmosfery panującej na jego zajęciach, jakości i energii, jaką oferuje swoim uczniom. Na co dzień uczy w San Francisco, ale podróżuje też ze swoimi warsztatami po świecie, na których oprócz pasji do jogi, stara się zarazić uczestników świadomym i zdrowym życiem. Pewnie dlatego, że mamy podobne zdanie na temat zdrowia i wellness, tym razem nasza rozmowa poświęcona była właśnie tym tematom.  Obydwoje wierzymy, że przyszedł czas na przebudzenie, bo nie da się żyć w taki sposób, w jaki wiele osób funkcjonuje obecnie. Spotkaliśmy się na kawie, po warsztatach, a ja nagrałam naszą rozmowę. Nie jest to tradycyjny wywiad, a raczej dyskusja i wymiana zdań na temat  życia w rytmie wellness, świadomego i holistycznego podejścia do zdrowia oraz potrzeby rozwoju w naszym życiu. Poza tym to spotkanie zrodziło nowe pomysły na współpracę i wspólne projekty wellness, ale o tym opowiem wam jak przyjdzie odpowiednia pora.

Marta: Bardzo sie ciesze ze znow sie spotykamy. Ostatnim razem szczegółowo wypytałam Cię o to jak joga wpływa na nasze zdrowie fizyczne, ale tez na nasz rozwój wewnętrzny. Teraz, przy kawie rozmawiamy o filozofii wellness oraz powrocie do bardziej naturalnego życia: szacunku do ciala, o tym co i jak jemy oraz jak dbamy o swoje zdrowie. Wellness to trzy sfery i żadnej nie można pomijać:ciało, umysł i dusza. Zgadzamy się w tym, że wszyscy musimy się trochę obudzić i zmienić podejście do zdrowia na bardziej holistyczne, zrobić przynajmniej lekki zwrot w stronę natury. Dlaczego uwazasz, że to ważne?

Pradeep:  Jesteśmy częścią natury. Sztuczne jedzenie, wszechobecna chemia, nadużywanie leków, środków przeciwbólowych, to wszystko powoduje, że jeszcze bardziej chorujemy. Taki styl życia kończy się chorobami, wyczerpaniem czy depresją. Jeśli nadużywasz leków, musisz być świadomy, że bardzo często leczysz tylko objawy, bo przyczyna często ukryta jest głęboko. Faszerujesz się chemią i zanim się zorientujesz z jednego problemu masz dwa, bo leki mają skutki uboczne.  Jest różnica, kiedy bierzesz leki, bo nie masz innego wyjścia i masz zdiagnozowaną poważną chorobę. Ale jeśli faszerujesz się lekami na dolegliwości spowodowane twoim stylem życia, a tak bardzo często jest (nabyta cukrzyca, nadciśnienie, problemy z krążeniem, infekcje, etc). Więc faszerujesz się tymi lekami, a przyczyna nadal istnieje. Tak działa współczesna medycyna. A czasem proste rzeczy mogłyby ci pomóc: zdrowe jedzenie, praktykowanie jogi, korzystanie z wiedzy ludzi wyspecjalizowanych w holistycznym podejściu. Mam tutaj na myśli akupunkturę, ajurwedę, osteopatie czy też lekarzy, którzy w pierwszej kolejności skupiają się na namawianiu pacjentów do zmiany stylu życia, a  nie wypisywaniu tabletek na wszystko.

M: Wspomniałeś akupunkturę, która mnie już nie raz ratowała. Parę lat temu, kiedy cierpiałam na chroniczne zapalenie zatok, a lekarze chcieli mnie tylko faszerować antybiotykami. Ale moja ciekawska natura nie pozwolila na to. Zaczęłam szukać lekarzy, którzy podchodzą holistycznie.   To właśnie lekarz, ale wyspecjalizowany  w akupunkturze, pomógł mi w bardzo krótkim czasie. Co więcej, znalazł tez przyczynę kompletnie nie związaną z zatokami, co pokazalo mi jak ważne jest holistyczne podejście.  Dlatego mówię, że to wlaśnie akupunktura uratowała mnie od faszerowania się antybiotykami.

P: Nie tylko Ciebie. To bardzo stary system medyczny, który pomógł milionom.  To system, który leczy przyczynę a nie tylko skutki. Bez użycia niepotrzebnej chemii. Jeśli dodasz do tego na przykład jogę i zdrowe jedzenie, możesz w wielu przypadkach pomóc sobie w bardzo naturalny sposób.

M: Całkowicie sie zgadzam. Wielu ludzi nie slucha własnego ciała i znaków, które nam daje.  Nasze ciało to magiczny system, który na bieżąco pokazuje co jest dla nas dobre, a co nie. Tylko nie chcemy, może nie potrafimy słuchać. Czujesz ból, to automatycznie bierzesz tabletkę. Ale nie pytasz siebie skąd ten ból się wziął. Ja już wiem, kiedy bolą mnie plecy od zbyt długiego siedzenia przy biurku, biegne na jogę. Ale jestem też w stanie rozpoznać inny rodzaj bólu i wtedy być może pójdę do osteopaty, który spojrzy na cały układ kostny i ciało holistycznie. Jest wiele naturalnych sposobów, żeby zapobiegać współczesnym dolegliwościom. Ale my skracamy drogę i zażywamy leki.  Oczywscie współczesna medycyna działa cuda, ratuje życie ludzkie, składa ciała po wypdkach, lekarze przeprowadzają niezwykle skomplikowane operacje. Nie dałabym sobie prawa aby to kwestionować. Chodzi mi raczej o to, że stylem zycia możemy zapobiegać wielu chorobom cywilizacyjnym, a na codzienne bolączki stosować naturalne metody, co i tak sprowdza się do tego, że zdrowy styl zycia ma największe znaczenie.

P: Dokładnie tak. Jeśli non stop zażywasz leki na objawy, ale nie szukasz przyczyny, hamujesz ból. Chemia blokuje twój system nerwowy. To pomoże ci przez moment, ale za chwile będziesz potrzebowała dwóch tabletek. A może trzech. Aż zaczniesz mieć dodatkowe skutki uboczne. Ale nadal nie znasz przyczyny twoich problemów. Po pewnym czasie twoje ciało się uzależnia i musisz zmienić leki. I już kompletnie nie wiesz na co i jak masz się leczyć. Najszczęśliwsze wtedy są firmy farmaceutyczne, pomagasz im się wzbogacić. W każdej chorobie najważniejsza jest przyczyna.  I pamiętaj, że bardzo dużo naszych codziennych dolegliwości, które po pewnym czasie zamieniają się w poważniejsze, chroniczne choroby i stany zapalne, moglibyśmy wyleczyć zmieniając styl życia: odpowiednie jedzenie, ruch, radzenie sobie ze stresem, odpoczynek i regeneracja.  Nasze ciało pracuje bez przerwy. Sen i odpoczynek są tak samo ważne jak zdrowe jedzenie czy ćwiczenia.

M: Bo żyjemy w kulturze która poniekąd pozbawia nas prawa do snu. Mówię to trochę żartobliwie, ale wszystko teraz nastawione jest na sukces, wyniki, produktywność. A może problem jest w zarządzaniu własnym czasem? Nie rezygnujemy z niepotrzebnych rzeczy zjadających nasz czas, a często rezygnujemy z odpowiedniej ilości snu lub z przygotowania zdrowego jedzenia. Ale to nie dziala na dluższą metę.

P: Oczywiscie, a ciało nie jest w stanie tego wytrzymać. Choć nasz organzim jest bardzo silny, to z drugiej strony bardzo delikatny. Dlugotrwały stres i brak regeneracji może doprowadzić do wielu chorób. Dlatego musisz o siebie dbać: zdrowe jedzenie, sen i ćwicenia. Wtedy odzyskujesz energię do dalszego działania. Każdy rodzaj sportu jest dobry. Ale oczywiście z jogą pracujesz nad ciałem, umysłem i rozwojem wewnętrznym. Jest jeszcze oddech. Nawet nie wiesz jak wielkie znaczenie ma oddech w procesie leczenia. W dzisiejszych czasach nie potrafimy nawet dobrze oddychać. Robimy to płytko i nieświadomie. A oddech też może zdziałać cuda. Nie ma jogi bez oddechu. Dlatego wybierając ćwiczenia dla siebie, powinnyśmy włączyć też te, które wymagają od nas głębokiego i świadomego oddychania. To wszystko razem skieruje nas w stronę naturalnego, holistycznego podejścia, a nie tego skupionego na lekach z apteki.

M: Chciałam wrócić do filozofii wellness i holistycznego podejścia do zdrowia. Bo chociaż nasza świadomość rośnie, to nadal bardzo często zdrowe życie promowane w mediach sprowadza się do walki o utrzymanie odpowiedniej sylwetki. Diety, chudnięcie, zarządzanie kilogramami i liczenie kalorii.  Poruszałeś ten temat na swoich warsztatach. Jeśli chcemy ćwiczyć tylko dlatego, bo chcemy schudnąć, ale nie zmieniamy stylu życia a raczej skupiamy się na diecie, to też nie działa. Znam wiele osób które mają bardzo zaburzone podejście do jedzenia. Jedzenie ich stresuje, kojarzy im się z cierpieniem. Są na wiecznych dietach i wiecznie zestresowani. Te osoby mają ciągłe problemy z wagą, choć wkładają tak dużo wysiłku, żeby nie przytyć. Ale nic się nie zmiena. Brakuje wtedy zbalansowanego podejścia i zmiany stylu życia na stałe. Dlatego tak bardzo wierzę w filozofię wellness, która nie pomija żadnej ze sfer naszego życia. Dlatego tak bardzo chcę tą filozofię promować. Mam nadzieję, jako coach wellness uda mi się zwiększać świadomość w tym temacie.

P: Tak naprawdę, jeśli żyjemy zdrowo, utrzymanie odpowiedniej wagi w ogóle nie powinno być dla nas problemem. Ale wiele osób nie daje sobie z tym rady. Być może brak tutaj odpowiedniej edukacji. A być może zbyt często szukamy drogi na skróty: chcemy mieć ciastko i zjeść ciastko. Chcemy szybkich efektów, ale nie chce nam się na stałe wprowadzić zdrowych nawyków i zmienić stylu życia. Ale takie rozwiązania działają na krótką metę.

M: Tak, bo żyjemy w kulturze szybkich rozwiązań. Jest ból głowy, to reklama mówi że jest tabletka, która szybko ci pomoże. Więc w telewizyjnym świecie istnieją tabletki na wszystko. I przestajesz pytać skąd się ten ból  bierze. Może ze stresu? A może ze złego jedzenia. Takie podejście jest bardzo częste.

P: Czasem wystarczyłoby, żebyś wypiła odpowiednią ilość czystej wody, żeby zapobiec bólowi głowy. Ale przyzwyczailiśmy się do lekarstw i zagłuszania sygnałów wysyłanych przez nasze ciało. A tak naprawdę mamy cały wachlarz naturalnych sposobów, które są nam w stanie pomóc.

M: Dlatego tak bardzo mi zależy aby szerzyć idee życia wellness. Zbyt często stresujemy się wyglądem, tym jak wygląda nasze ciało, ale nie zastanawiamy się nad tym, że w ogóle tego ciała nie szanujemy.  Dla wielu osób jedzenie jest olbrzymim stresem i nie potrafią utrzymać balansu w tej kwestii. To jedzenie ich kontroluje. Ale jak długo można żyć na diecie? W tak olbrzymim stresie i napięciu? Tak naprawdę nikt nie rodzi się z nadwagą. Nadwaga i otyłość wynikają ze stylu życia, czasem narzucnym nam w rodzinie. Musimy też pamiętać, że nie istnieje idealny przykład zdrowego ciała. Jesteśmy różni, inaczej zbudowani i to jest piękne. Ale pewne jest to, że wszyscy możemy zadbać o siebie w zdrowy, zrównoważony sposób. Dodatkowo, świdomość tego, jak funkcjonuje przemysł spożywczy, pomoże nam  dokonywać odpowiednich wyborów. Tak wiele jest jeszcze do zrobienia w kwestii zwiększania świadomości.

P: Jesteśmy piękni, bo jesteśmy różni. A zdrowe ciało ma wiele kształtów. Natomiast musimy zmienić swoje podejście do zdrowia. Musimy zacząć od miłości, zrozumienia i szacunku wobec siebie. Bycie wdzięcznym za życie które otrzymaliśmy pomoże nam zmienić tok myślenia. Jeśli nauczymy się szacunku wobec ciała i zdrowia, łatwiej będzie nam dokonywać odpowiednich wyborów jeśli chodzi o jedzenie i styl życia na co dzień. Jeśli zrozumiesz że ćwiczenie jest dla Twojego zdrowia ( a szanując siebie i swoje zdrowie wiesz jak bardzo to jest ważne) nie będzie to dla Ciebie problemem, żeby utrzymać nawyk codziennych ćwiczeń. Dlatego tak bardzo wierzę w to co chcesz robić Marta. Promowanie wellness, całej filozofii wellbeing i holistycznego podejścia, pomoże wielu osobom. Niektóre osoby potrzebują wskazówek jak lepiej i zdrowiej żyć, jak nad sobą pracować. Jak pokochać siebie i jak być wdzięcznym za życie, które otrzymaliśmy.

M: Też tak myślę, że punktem wyjścia jest szacunek i miłość do samego siebie. Szanując siebie i swoje ciało, dokonujesz odpowiednich wyborów. Mi to pomaga w codziennym życiu, kiedy dokonuje wyborów co jest dla mnie dobre. Na przykład zawsze pierwszym wyborem kiedy choruje, są dla mnie naturalne sposoby leczenia. Stopuje chemię w codziennym życiu, na tyle, na ile się da. Wierzę, że dopóki nie walczę z bardzo poważnymi dolegliwościami lub poważną chorobą, mogę wesprzeć swoje ciało naturalnie: ziołami, ajurwedą, akupunkturą, etc. A przede wszystkim skupiam się na zapobieganiu chorobom poprzez styl życia który wybieram, a nie tylko na leczeniu objawów lekami.  I to się sprawdza.

P: Oczywiście, że się sprawdza. Te sposoby są bardzo bardzo stare i pomagają od dawna. Tylko nie są tak dochodowe jak leki. Zobacz przez ile wieków joga czy ajurweda pomagały ludziom w utrzymaniu zdrowia. Podobnie jak zioła w twoim kraju. Ale i tak przede wszystkim to twój styl życia decyduje o tym,  w jakiej kondycji będzie Twoje ciało. To co jesz, czy ćwiczysz, jak dbasz o emocje. Wiele chorób cywilizacyjnych wynika ze stylu życia, który prowadzimy: nabyta cukrzyca, choroby serca czy układu krążenia, problemy z hormonami. Wiele z tych chorób moglibyśmy uniknąć, zmieniając po prostu styl życia. Jeśli przez wiele lat zaśmiecamy organizm, ciało choruje a my chemią próbujemy je leczyć, to jest to zamknięte koło. Jak długo Twoje ciało może to wytrzymać?

M: Oczywiście, a nasz organizm się zawsze odpłaca. Więc będziemy albo zdrowi albo chorzy, w zależności jaki styl życia wybierzemy. Oczywiście, są choroby na które nie mamy wpływu, jak choroby genetyczne. Ale rozmawiamy tutaj o sytuacjach na które mamy wpływ.

P: Tak i Twój stan zdrowia zaczyna być widoczny. W zdrowym ciele, zdrowy duch. Jeśli dobrze siebie traktujesz, żyjesz zdrowo, twoja energia rośnie. Rozwijasz dobre nawyki, także te mentalne. Rzowijając życzliwość wobec swojego ciała, zaczynasz rozwijać życzliwośc także w stosunku do innych. Przestajesz udawać. To cały proces zmian, które następują jedna po drugiej na poziomie ciała, umysłu i duszy. Holistyczne podejście jest tutaj kluczem. Nie da się żyć w balansie, zapominając o którejś z tych sfer. Często zapominamy, że ciało może chorować także wtedy, kiedy brak nam balansu emocjonalnego.

M: No właśnie, chciałam zapytać Cię o strach i lęk. Wspomniałeś na warsztatch że strach i lęk zatrzymują nas przed życiem w pełni, przed życiem pełną parą. To często strach zatrzymuje nas przed spełnianiem marzeń i przed realizacją naszych życiowych celów. 

P: To, co obserwuję będąc osobą wychowaną w Indiach i we wschodniej filozofii, to fakt że brak nam wiary. Ale nie mówię tutaj o religii. Brak nam takiej prawdziwej wiary w to, że życie ma sens i że są rzeczy większe od nas samych. Kiedy masz takie prawdziwe, wewnętrzne przekonanie, kiedy wierzysz, nie masz strachu przed życiem. Nawet wtedy, kiedy ono Cię doświadcza. Każdego dnia powinniśmy uczynić coś dobrego i rozwijać to wewnętrzne przekonanie i poczucie sensu życia. Z takim podejściem będziesz bać się mniej. Zamartwianie się niczemu nie służy. Tak naprawdę, zatrzymuje Cię przed byciem kreatywnym. Siedzenie i martwienie się do niczego nie doprowadzi. Musisz żyć, zdobywać doświadczenie i wyciągać lekcje ze wszystkiego. Naucz się zadawać pytania i słuchaj swojej intuicji.

M: Jeśli chodzi o intuicje, to już się w życiu nauczyłam, że kiedy jej nie słucham, zawsze dostaję porządną lekcję od życia (śmiech). I wracamy tutaj do koncepcji wellness. Musimy nauczyć się słuchać siebie, ale też naszego ciała. To wszytsko jest połączone ze sobą.

P: Tak, a najlepszym sposobem żeby się tego nauczyć, jest medytacja. Kiedy medytujesz, tworzysz przestrzeń na wsłuchiwanie się w siebie i w swoje ciało. Nauczysz się wyciszać umysł, słuchać swoich emocji, żyć świadomie i uważnie.

M: To co jest jeszcze ważne, to otwartość na rozwój. Nadanie sensu naszemu życiu, nie poprzez gromadzenie dóbr materialnych ale doświadczeń. Wrzucenie siebie samych na tor ciągłej nauki i rozwoju. Patrzenie na życie jak na podróż poprzez doświadczenia.

P: Dokładnie tak, bo życie to podróż. A do tego nie masz wyjścia, musisz żyć. Ale za to masz wybór co z tym życiem zrobisz. Możesz stworzyć coś dobrego każdego dnia. Możesz wyciągnąć lekcje ze wszystkiego, nawet z tych ciężkich doświadczeń. Każdeg dnia obudź się z poczuciem wdzięczności. Powiedz dziękuje. To zmienia całkowicie to, jak rozpoczynasz dzień. Jesteś wdzięczny za życie, bo masz jeszcze pracę do wykonania, żeby coś z tym życiem zrobić.

M: I to jest moment kiedy powstają marzenia i plany, które chcesz realizować. 

P: Nie możesz tylko siedzieć i czekać, że coś się wydarzy. Jeśli chcesz gdzieś dojść, musisz zacząć tam gdzie jesteś. Każdego dnia, małe kroki  w kierunku twoich własnych celów. To jest proces. Dlatego rozmawiamy o koncepcji wellness: ciało- umysł- dusza. Zaczynasz o siebie dbać, masz więcej energii. Kreujesz zdrowe ciało, ale też zdrowy umysł. Zmieniasz swoje podejście. I zaczynasz szukać sensu w życiu. A na koniec zaczynasz działać, mając w zamierzeniu coś dobrego. To cały cykl zmian.

M: Dlatego już nie wyobrażam sobie życia bez jogi. Joga pomogła mi zmienić bardzo dużo. Dokładnie taki proces o którym mówisz. Podoba mi się jak gładko przeszliśmy od dbania o ciało i zdrowie, do zdrowego umysłu i dbania o nasze wnętrze. To jest właśnie wellness.

P: Muszę jeszcze dodać że pozytywne nastawienie zmienia wszystko. Musimy być pozytywni i uczyć się z każdego doświadczenia. Nawet z tych ciężkich. Kiedy straciłem mojego tatę, nauczyłem się, że muszę znaleźć czas dla swoich bliskich, bo odchodzą. Bo jutro może nie nadejść.

M: Zgadzam się z Tobą. Kiedy straciłam moją mamę po 8 latach jej walki z rakiem, długi czas zajęło mi doście do siebie. Ale to co mi pomogło, to moment kiedy mogłam nauczyć się czegoś z tego doświadczenia. Tak naprawdę to ciężkie doświadczenie to był początek moje fascynacji filozofią wellness. Wcześniej zawsze dbałam o zdrowie, ale bardziej na poziomie fizycznym. Zdrowo jadłam, wiele lat tańczyłam, wydawało mi się, że żyje zdrowo. Ale często zapominałam dbać o swoje emocje i rozwój wewnętrzny. Nie chcę wchodzić w szczegóły, ale moment kiedy potrafisz nauczyć się czegoś z najcięższych doświadczeń, przynosi ukojenie i sprawia, że przekuwasz to w siłę wewnętrzną. 

P: To jest właśnie świadome życie. Pamiętanie o każdej sferze. Dlatego tak bardzo kibicuję Twoim planom w dziedzinie wellness. Zwiększanie świadomości wśród ludzi, namawianie do zdrowego życia, do rozwoju, do szacunku wobec swojego zdrowia. To bardzo ważne i może pomóc wielu osobom odnaleźć sens. Musimy zacząć zmieniać nasze podejście do zdrowia. Jeśli wykreujemy zmiany w nas samych, wykreujemy zmiany wokół nas. I wtedy zaczyna się magia!

M: Dziękuję Pradeep. Jak zawsze to była wielka przyjemność rozmawiać z Tobą!

DSC01509 (2) DSC01486 (2) DSC01482 (2) DSC01481 (2) DSC01476 (2)

You Might Also Like

  • Piekna slowa, piekny wywiad, cudowne istoty rozmawiajace o zyciu. Doswiadczenia bedace uniwersytetem zycia kreuja nas wlasnie na to kim jestesmy. Wyciaganie pozytywnych wnioskow przede wszystkim z tych mniej przyjemnych doswiadczen to ogroma lekcja zycia. Zgadzam sie, ze wellness kwitnie i bedzie to trwalo i owocowalo wiecej i wiecej. Kwestia swiadomosci ludzkiej coraz bardziej sie poszerza i to jest piekne, bo tak jak powiedzieliscie: „Każdego dnia powinniśmy uczynić coś dobrego i rozwijać to wewnętrzne przekonanie i poczucie sensu życia” – A tylko w zdrowym ciele zdrowy duch, a co wiecej to wlasnie cialo jest naszym jedynym prawdziwym domem i to wlasnie w ten dom trzeba inwestowac i o niego dbac, bo on nie jest na wymiane. Dziekuje Martuś za ten wywiad – you made my day <3 Sciskam, Daria xxx

    • Dziekuje Darus za tak piekny i wyczerpujacy komentarz! Jak juz pisalam Do Gosi, ze techniczne usterki na blogu sie nie skonczyly, ostatnio nie mialam zadnych powiadomien z komentarzami. Takze wybacz opoznienie w odpisywaniu. Dokladnie tak jak piszesz. Ja szukajac swojej misji w zyciu i sensu dla siebie samej, stwierdzilam ze zycie to droga, to podroz i nie ma nic wazniejszego niz rozwoj , nauka, zdobywanie doswidaczen, wzrastanie w rozwoju..Bo coz innego tak na prawde ma znaczenie..Musimy zrobic wszystko, zeby nadac sens zyciu. Dlatego tak wazna jest praca nad soba. A zdrowie to balans, balans ciala, umyslu i duszy…. Nawal depresji i innych chorob cywlizacyjnych, to efekt wlasnie tego braku balansu w naszym zyciu. Dlatego pisanie i mowienie o tym jest tak wazne! Sciskam! p.s. jak Dubaj??? Baw sie cudnie i lap slonce kochana! M. xxxxxx

      • Nadanie sensu życiu – chyba wszyscy szukamy odpowiedzi na to… Wymaga to czasu i pewnie każdy znajdzie inna jego interpretację. Dubaj to szaleństwo – impressive and sad at the same time. Ściskam, Daria xxx

  • Bardzo, bardzo wartościowy wywiad! Każdy powinien go przeczytać i zastanowić się co robi dla swojej duszy i ciała. Świadomość i akceptacja samego siebie to podstawa do tego aby móc na spokojnie, bez stresu po prostu o siebie dbać, o swoje zdrowie i samopoczucie.
    Powodzenia w szerzeniu idei wellness! :D

    • Dziekuje Gosiu za komentarz! Przepraszam, ze odpisuje z opoznieniem, ale ostatnie tygodnie to u mnie troche walka z techniczna strona bloga. Ostatnio w ogole nie pojawialy mi sie zawiadomienia z komentarzami, nie mowiac o inncyh technicznych stworach. Ale do rzeczy :) Zgadzam sie z Toba, nasze zdrowie to trzy plaszczyzny: cialo-dusza-umysl. Zdrowie jest wtedy jak jest balans we wszystkich. Sama na wlasnej skorze przekonalam sie o tym , ze dbanie tylko o fizyczna strone jest niewystarczajace. Ja odzywialam sie dobzre i uprawialam sporty od zawsze, a w momencie kiedy zabraklo balansu psychicznego, kiedy zetknelam sie depresja, moje cialo chorowalo. To pokazalo mi, wlasnie droge do wellness i wellbeing.I dopiero jak zaczelam dazyc do balansu i dbac o siebie na wszystkich trzech plaszczyznach, zdrowie przyszlo w pelnym wymiarze. Pozdrawiam Cie bardzo serdecznie!

      • U mnie właśnie ta strona balansu psychicznego jest jeszcze do naprawienia, mam wewnętrzną spinę, której ciężko mi się pozbyć, ale staram się z tym uporać :)

        • Rozumiem…a moze warto spotkac sie z psychologiem? Czasem samemu ciezej rowiazac pewne nawyki mysleniowe etc. Wiem po sobie, i z calego serca, szczerze polecam Ci, ze jak nie dajesz z czyms rady, zeby poprosic o pomoc. Czasem warto bo to moze zmienic calkowicie Twoja jakosc zycia… Mi tez bardzo pomaga joga i medytacja, ale tez bardzo stawiam na rozwoj emocjonalny..to praca kazdego dnia nad soba :) trzymam kciuki! Jak bys miala jakies pytania to pisz!!! Sciskam!

  • Pingback: Przegląd tygodnia #14 - Rabarbarowo()

  • To, co Pradeep powiedział na temat lęku i braku wiary, tak totalnie odzwierciedla moje ostatnie odczucia… Naprawdę wszystko się zmienia, jeśli po prostu zaufamy życiu. W naszej kulturze wciąż jest walka o bezpieczeństwo i jakieś przekonanie, że coś nam zagraża, a przecież jest to tylko podcinanie sobie skrzydeł, zamiast wyjść życiu naprzeciw. Piękny ten wywiad, a Ty jesteś wspaniałą osobą :)

    • Kochana, bardzo dziękuję za tak ciepły, miły i budujący komentarz. Zajadam właśnie śniadanko, nalesniki jaglane z bananami a Ty kilkoma słowami dodałas uśmiechu w sobotni poranek.. To zawsze mi pokazuje jak bardzo warto dzielić się z ludźmi swoimi odczuciami i powiedzieć coś miłego, bo nigdy nie wiemy ile radości możemy komuś sprawić :)

      A wracając do wywiadu, dokładnie tak jak piszesz.. Każdy z nas przechodzi różne momenty w życiu, coś dostajemy, coś tracimy, jest radość, jest smutek…No tak już jest..ale w tym wszystkim warto pracować nad sobą żeby lęk i wszystkie strachy i ten brak wiary w siebie, nie odbierał nam radości, nie stopował nas przed spełnianiem marzeń. To ważne, bo kurcze lęk może zabrać wszystko… A i tak jest tylko tu i teraz… Czasem ludzie boją się non stop o przyszłość, o związki, o pracę, nawet jak w danym momencie wszystko jest w porządku. I na własne życzenie odbieramy sobie radość życia w danym momencie. Kurzce wiem, że to trudne, ja też nad sobą pracuje każdego dnia. Odbudowanie poczucia wartości i balansu po różnych ciężkich wydarzeniach w moim życiu zajęło mi kilka lat ciężkiej pracy nad sobą. Ale było warto. Choć rozwój to niekończąca się droga więc tak naprawdę myślę że po to tu jesteśmy, żeby się rozwijać. Wiem, że też przechodzisz teraz trudny moment (czytałąm Twoje wpisy, skomentuje bo akurat zrobiłam sobie przerwe na luncz w pracy i nie dałam rady już nic napsiać) więc trzymam kciuki żebyś szybko odzyskała balans. Choć czytałam też że jesteś na dobrej drodze- znalazłaś tyle pozytywnych aspektów z bycia singlem ;) Miłego weekendu Ci życzę kochana!

  • Pingback: Słonecznik #4: Lato niespodzianek - Witaj Słońce()